Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Miesiąc: Maj 2016 (Strona 1 z 2)

Zagadka :)

leon-knabit-44

tekst pochodzi z książki „Ojca Leona różowe okulary”

sztuka-dialogu

Sztuka dialogu

Radio Maryja to oszołomy, dewoty i antysemici! – Ale co ci się w nim konkretnie nie podoba? Nie wiem, bo nie słucham!!!

„Tygodnik Powszechny” to właściwie „Żydownik Powszechny”, masony i liberały!… – Ale jakie artykuły konkretnie potwierdzają taką opinię? Nie wiem, bo nie czytam…

A – biskup jeszcze – Karol Wojtyła przypominał kiedyś: Dialog, to słuchać tak, by chcieć zrozumieć drugiego, a mówić tak by chcieć, żeby mnie drugi zrozumiał… A ktoś inny: Nie myśl, że masz na tyle racji, by twój przeciwnik nie miał jej choć troszeczkę.

Wszystkim, którzy znają nauczanie Jana Pawła II i choć trochę próbują liczyć się z nim w życiu codziennym – TAK!

>> tekst pochodzi z książki „Sądy kapturowe”

Zła nie wolno zamiatać pod dywan

Kochani, stary Leon :) pojawił się w książce Konrada Kruczkowskiego „Halo Człowiek. Rozmowy o tym, co ważne”. Krótko: ambitne rozmowy w połączeniu z pięknymi zdjęciami. Poniżej mała zapowiedź tego, co znajdziecie w środku…

leon_knabit_haloczlowiek-1

polityka-kosciol

„Niech Kościół się nie miesza do polityki”, o co chodzi?

Powodowanie biedy, nierówności i niesprawiedliwości społecznej to grzech, który – jak się wydaje – dotyczy w największym stopniu polityków i ludzi biznesu. Jak Ojciec myśli, czy spowiadają się z tego grzechu?

O ile politycy w ogóle się spowiadają… Dziś na czele państw rzadko stoją ludzie, którzy w swym działaniu kierują się etyką. Miałem tę wielką radość, że kiedy prowadziłem w Tyńcu rekolekcje dla części posłów Platformy Obywatelskiej, to rzeczywiście sporo osób się spowiadało. Ja nie byłem ich spowiednikiem, ale z pewnością zdarza się, że ktoś spowiada się z tego, iż głosował niepotrzebnie za jakąś ustawą czy niepotrzebnie przeciw. To też są grzechy z gatunku „nowych” – w cudzysłowie. Dawniej spowiadali się z nich królowie i biskupi.

Miałem takiego znajomego księdza – to były lata 50. XX w. – który zaraz po święceniach został wikariuszem u proboszcza, mającego opinię bardzo ostrego i surowego. Tymczasem ten ksiądz – taki prosty chłopak ze wsi, ale bardzo pobożny, sensowny, pełen zapału i energii – przez pierwszy rok poddał się całkowicie proboszczowi: nie buntował się, był uległy, nie stawiał na swoim. Proboszcz nawet chodził do niego do spowiedzi, widać miał do niego wielkie zaufanie. Lekcje religii odbywały się w tej parafii w zimnym kościele w niewygodnych ławkach, bo na plebanii nie było miejsca. Wikary zauważył, że w wieży kościoła można by urządzić salkę katechetyczną. Proboszcz nie znosił żadnych zmian, więc się nie zgodził. Wikary przypomniał mu raz, drugi, ale proboszcz nic. Wreszcie wikary przy spowiedzi nie udzielił mu rozgrzeszenia, za zaniedbanie obowiązków duszpasterskich. Skąd o tym wiem? Bo z proboszcza był straszny impetyk – pojechał do kurii z krzykiem: rozgrzeszenia mi nie udzielił, co za wariat! (śmiech) Więc wydaje mi się, że jeśli tak jest z proboszczem, czy nie daj Boże z biskupem, podobnie może być z politykami. Niewykluczone, że i polityk czasem nie otrzymuje rozgrzeszenia. Natomiast – jak widać – wielu polityków nie żyje w stanie łaski uświęcającej, a jeszcze więcej wyraźnie mówi, że są ludźmi niewierzącymi.

A może sam zawód polityka trudno jest pogodzić z etyką, bo władza jednak często demoralizuje: z jednej strony wielka odpowiedzialność, z drugiej okazja do nadużywania swojego stanowiska?

Papież Jan Paweł II w swojej adhortacji: Christifideles laici (Chrześcijanie świeccy) wprost nakazuje katolikom angażowanie się w politykę, jeśli przez politykę rozumiemy roztropną troskę o dobro ludzi i społeczeństw, a nie środek do zdobycia i utrzymania władzy za wszelką cenę, bo wtedy jest to brudna polityka i uczestniczenie w niej nie ma sensu. Kiedy więc słyszymy: „Niech Kościół się nie miesza do polityki”, to o co chodzi? Przecież około 80% Polaków przyznaje się do przynależności do Kościoła, więc politykę ma uprawiać tylko 20%? Na pewno głoszący takie hasła myślą o hierarchii i oficjalnych wystąpieniach Kościoła. Owszem, nie byłoby w porządku, gdyby prymas obsadzał stanowiska w parlamencie i decydował o podziale administracyjnym kraju, czy wyznaczał wysokość podatków – to byłby klerykalizm. Ale wyrazić swoją opinię na temat ustaw państwowych, na temat działalności grupy społecznej czy poszczególnych polityków może każdy człowiek. Dlatego jeśliby się zabroniło tego Kościołowi i poszczególnym katolikom świeckim czy duchownym, byłaby to wyraźna dyskryminacja.

>> tekst pochodzi z książki „…jakby Boga nie było”

Widzimy się na Targach Książki w Warszawie (19-22 maja)

Kochani Targi Książki w Warszawie (19-22 maja) zbliżają się wielkimi krokami. Na Stadionie Narodowym będzie i nasze stoisko 8/H Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów :) Tam mnie spotkacie przez cały czas trwania targów. Poniżej przesyłam harmonogram spotkań:

  • czwartek (19 maja) – 10.00–18.00
  • piątek (20 maja) – 10.00–19.00
  • sobota (21 maja) – 10.00–19.00. Łukasz Wojtusik będzie od 14.00 do 18.00
  • niedziela (22 maja) – 10.00–17.00

targi-ksiazki-stadion-zaproszenie-2

 

Strona 1 z 2

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl