Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Miesiąc: Czerwiec 2016 (Strona 1 z 3)

Premiera już wkrótce :)

Kochani w pierwszym tygodniu lipca swoją premierę będzie miała moja nowa książka pt. „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha” która powstała w związku z kampanią promocyjną Małopolski i przy okazji zbliżających się Światowych Dni Młodzieży 🙂

Przed premierą udostępniamy dla chętnych mediów / blogerów materiały prasowe, które można pobrać TUTAJ. W przypadku chętnych na egzemplarz recenzencki proszę pisać na adres: jacek@tyniec.com.pl jest tylko jedna mała UWAGA: w wiadomości proszę napisać na jakiej stronie/blogu zostanie opublikowana recenzja książki.

zapowiedz-nowej-ksiazki-ojca-leona

Odrzućmy lęk i do przodu…

Pamiętam za czasów realnego socjalizmu, to było chyba sto elementów, których lękały się ówczesne władze. Lękały się młodych, lękały się starych, lękały Kościoła, lękały towarzyszy partyjnych, lękały się prasy, lękały się radia, lękały się telewizji i wielu podobnych rzeczy. Ciekawe byłoby sobie to przypomnieć, a zakończenie brzmiałoby: to czemu my się ich lękamy! Trzeba przed światem, który się lęka pokazać swoją moc. Jeśli człowiek naprawdę wierzy w Boga mocnego, Boga, który mnie kocha, a który sam przeszedł lęk, to jest ciekawe.

Mówi się, że religia alienuje ludzi z życia dzisiejszego, bo proponuje ideały, które są niemożliwe do realizacji. Przykład z Ewangelii: Ojcze, oddal ode mnie ten kielich – Jezus począł się trwożyć, lękać w sobie. Pismo Święte pisze wyraźnie, nie ukrywa słabych stron Jezusa-Człowieka i pokazuje, że Bóg przyszedł z pomocą, posłał anioła. Ile razy w naszych lękach ludzie nam pomogli. To były takie anioły przysłane przez Boga. Ile razy Jan Paweł II wzywał: nie lękajcie się! Popatrzmy sobie dzisiejszego ranka, zanim zaangażujemy się na serio w pracę, na te sytuacje, które rozwiązały się pomyślnie. Mamy co jeść, jesteśmy jako tako zdrowi, wyjeżdżamy na wakacje albo jesteśmy właśnie na wakacjach. Cudownie układają się relacje między mężem a żoną, dziećmi a rodzicami, w pracy, a przypomnijmy sobie, jak często lękaliśmy się, jak to się ułoży.

A dzisiaj odetchnęliśmy z ulgą. Lęk był próżny. Więc odrzućmy lęki, oprzyjmy się o prawdziwą, sensowną wartość i do przodu!

>> tekst pochodzi z książki „Ojca Leona myśli na dobry dzień”

Puszek

Kochani przesyłam na dzień dobry PUSZKA, który jakiś czas temu urodził się w ogrodzie klasztornym. Postanowił wystąpić z naszymi kubkami 🙂 pierwszy gębowy i znany już KEEP CALM

13423936_1142964075725165_8050182627159947593_n

Coś jeszcze:

Grzech

Niezależnie od tego, jak się patrzy na raj, jak się patrzy na scenę kuszenia pierwszych rodziców, czy to tylko symbol, znak czy może jakaś rzeczywistość konkretna, dokładna, to widzimy coś zasadniczego – GRZECH. O tym dzisiaj się nie mówi, że grzech to jest po prostu oszustwo. Pierwszemu człowiekowi, pierwszym rodzicom było bardzo dobrze w raju. Świadomość wielkiej miłości, jaką otaczał ich Stwórca, wzajemna życzliwość męża i żony, wspaniały klimat, praca, która prawdopodobnie nie męczyła za bardzo nawet, jeżeli trzeba było ziemię uprawiać, czynić sobie poddaną. Ale co wykorzystał jakoś Szatan, nie rozumiemy tego do końca. Chyba dowiemy się dopiero po drugiej stronie. Zabrakło ludziom znajomości zła, mieli tylko dobro. I tutaj pokusa była tego rodzaju, jeśli ten owoc spożyjesz, niezależnie od tego, jaki on tam był, to będziesz znał i zło, i dobro. I teraz patrzymy na ludzi, którzy wydają się sensowni, a mówią: „Trzeba skosztować wszystkiego: i zła, i dobra”. O ile używanie dobra przynosi zawsze radość, czasem trudną radość, to kosztowanie zła wcześniej czy później daje się bardzo we znaki i człowiekowi, i tym, którzy z nim mają do czynienia. Może by jednak, zanim zaczniemy po przejściu na druga stronę wypominać Adamowi i Ewie, że nie ustrzegli się od skosztowania zła, póki żyjemy, zastanowić się nad tym, czy rzeczywiście musimy kosztować zła. A może dobra nam za mało? Czy to, że zło czasem jest przyjemne, pociągające, miłe dla oczu, czy to jest wystarczający argument, żeby być spokojnym, radosnym? Widzimy, że nie.

>> tekst pochodzi z książki „Ojca Leona myśli na dobry dzień”

Nie gadaj tyle…

leon-knabit-48

I jeszcze taki mały dodatek, kubek leonowy 🙂 został znaleziony na Instagramie… poniżej zdjęcie i kilka linków do innych gadżetów z naszego wydawnictwa.

kubek-ojca-leona

Dodatek:

Strona 1 z 3

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl