Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Miesiąc: Sierpień 2016 (Strona 1 z 3)

Jak żyć?

Jak przygotować się do wyborów na całe życie? Jak ćwiczyć w sobie stałość? W wyrobieniu stałości pomaga normalna praca nad swoją psychiką – ćwiczenie woli, staranie się o punktualność, porządek, czystość fizyczną, solidność w wykonaniu pracy, o to, żeby pomóc komuś drugiemu. W ten – pozornie banalny – sposób kształtuje się styl życia, które można nazwać ludzkim, godnym człowieka.


Obecnie w młodych ludziach przy rozeznawaniu drogi powołania jest coraz więcej niepewności. Dzieje się tak pewnie dlatego, że mniej jest szczerości, mniej jest grup, które oparte są o dobre przyjaźnie. Wiele grup młodzieżowych przypomina gangi, które opierając się na zasadzie pewnej solidarności, pomijają głębsze wymiary człowieka, nie sięgają do sumienia.


W czasie swej pracy katechetycznej, a uczyłem re­ligii od roku 1949 do 1993, stopniowo sam doszedłem do tego, że zamiast napominania, czasem z krzy­kiem, lepiej jest wyjaśniać i pociągać do tego, by się młodzi czegoś nauczyli, ale przede wszystkim by umieli tak żyć, żeby innym z nimi było dobrze.


>> tekst pochodzi z książki „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha” // fot. Robert Krawczyk

„Biedny chrześcijanin patrzy na Ojca Knabita”

Tydzień temu ukazał się w dodatku do Rzeczypospolitej, pisma jak wiadomo nie konfesyjnego, obszerny artykuł Pani Ewy Polak-Pałkiewicz pod tytułem „Biedny chrześcijanin patrzy na Ojca Knabita”. W artykule tym Autorka snuje refleksje na temat Kościoła w świetle zakończonych niedawno ŚDM. Pozwolicie, że i ja w tym miejscu dorzucę parę swoich osobistych opinii. Jestem członkiem Kościoła i mnichem tynieckim, ale to, co napiszę jest moją osobistą opinią, a nie urzędową wypowiedzią Kościoła czy Opactwa. Ufam, że każdy w miarę inteligentny człowiek widzi te różnicę.


moja odpowiedź na artykuł Pani Ewy Polak-Pałkiewicz – kliknij tutaj


„Recepta” dla każdego człowieka

Święty Benedykt apeluje do wewnętrznej młodości człowieka, żeby człowiek nie tracił nadziei w miłosierdzie Boże. W Regule wymienia siedemdziesiąt cztery narzędzia dobrych uczynków, czyli praktyczne rady, co robić, aby życie przeżyć dobrze. A na samym końcu, na wypadek, gdyby to wszystko zawiodło, dodaje radę generalną, by nigdy nie tracić ufności w miłosierdzie Boże. To jest „recepta” dla każdego człowieka, nawet dla dobrego łotra, który na krzyżu wisiał i miał umrzeć za kilkanaście minut.


Młodość w Bogu oznacza także gotowość pod­jęcia ryzyka, a jest to ryzyko podejmowania wezwania Bożego. Bo jakimś ryzykiem jest zgoda: „Dobrze, Panie, pójdę i będę robić, czego ode mnie zażądasz…”. To już Jan XXIII przypominał kiedyś: „Abraham, który wyszedł, nie wiedział dokąd idzie. Pan Bóg kierował jego krokami. Ja nieraz też czuję się jak we mgle. Stawiam kolejny krok, następny… Panie, dopomóż. Dosyć ma dzień swojego utrapienia”. W podobnym duchu odpowiadała Matka Teresa, gdy ją zapytano, jak sobie daje radę z tysiącami biedaków. Mówiła: „Nie stoję przed tysiącem. Zawsze stoję przed jednym. Zrobię to, co jestem w stanie zrobić, i wtedy przejdę do następnego. Ja bym zwariowała, gdybym stała przed tysiącami”.


>> tekst pochodzi z książki „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”

 

Wiosna miłości

Bardzo mi się podobała postawa dobrego papieża Jana XXIII, który widząc z okna swego mieszkania czulącą się parę młodych, pobłogosławił ją, mówiąc do kapelana: „Widzi ksiądz, jakie to piękne. Dwoje młodych się kocha i nawet nie wiedzą, że papież im błogosławi”. Naśladując więc dobry przykład, błogosławię od czasu do czasu zakochane pary. Czasem to widzą, niekiedy nie są świadome. Pewnego razu podszedłem trochę od tyłu do takich czulących się młodych, nie spodziewających się niczego, delikatnie uścisnąłem i zro­biłem krzyżyki na głowach ze słowami: „Tylko żebyście sobie czegoś złego nie zrobili”.


Świadomość wzajemnego miłowania jest trwałą pożywką młodości. Gdy patrzymy na tzw. późną miłość wdowców czy ludzi dotąd samotnych, to zewnętrzne wyrazy ich miłości mogą się wydawać wprost anachroniczne. Oni sobie z tego nie zdają sprawy. Po prostu poczuli w swym sercu wiosnę miłości.


>> tekst pochodzi z książki „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”

Najlepsze efekty

leon-knabit-53

Strona 1 z 3

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl