Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Miesiąc: Listopad 2016 (Strona 1 z 3)

Naszą odpowiedzialnością jest przyczynić się do dobrego wokół nas

leon-knabit-59

Wielki smutek

Na wstępie dzisiejszego pisania dzielę się z Wami żałobną wieścią. Po śmierci naszych dwóch starszych mnichów, których pochowaliśmy niedawno, przedwczoraj odszedł od nas nagle (zawał) współbrat, ojciec Jan Paweł Konobrodzki OSB z Wołomina. Ur. w r.1960, wyświęcony na kapłana przez papieża Jana Pawła II w Lublinie 9 czerwca 1987 roku. Polecamy Zmarłego waszym modlitwom. Dla nas, rozpoczynających dzisiaj doroczne zamknięte rekolekcje zakonne jest to przypomnienie, po co żyjemy. Pamiętamy też o słowach, jeszcze kardynała Wojtyły, który powiedział: „Człowiek umiera w momencie dla niego najlepszym, bo Bóg jest dobry”.

Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona 3 grudnia o 12:00 w kościele opactwa tynieckiego.

jan_pawel_konobrodzki

Przestań narzekać, zacznij ŻYĆ

94

Co powiedziałem do polityków…

Kochani, wczoraj nasze Wydawnictwo udostępniło w księgarni internetowej mini-książeczkę pt. „Módl się i pracuj. Nie bądź smutny” (38 stron) :) która stanowi zapis dwóch konferencji jakie wygłosiłem kilka lat temu do polityków, którzy przyjechali do Tyńca.

modl_sie_i_pracuj_nie_badz_smutny

malpi_galop_duszy

Małpi galop duszy

Myśli… to jest bardzo bliskie duszy. Nie wiemy, jak myśli pies, kot, ale zastanawiam się nad moją myślą. Filozof twierdzi, że „nic nie dzieje się na zewnątrz, dopóki nie przejdzie przez intelekt, przez moją myśl”. Zarówno dobry uczynek, jak i grzech, najpierw poczynają się w głowie. Na ogół trzeba patrzeć, jak bardzo ostro oceniamy ludzi. Owszem, mamy prawo, nasze sądy oceniają przestępstwa – morderstwa, czy kradzieże, zwłaszcza popełniane z premedytacją. Opanowanie myśli to jednak trudna rzecz, bo one często biegają, wpadają, jak to się mówi w taki „małpi galop duszy”, zwłaszcza kiedy jesteśmy jeszcze w pracy, masa zajęć rozmaitych, niespodziewanych i to goni i to… Łatwo mi mówić, gdy mam 85 lat i 56 lat zakonnego szlifu. Chyba po to tyle żyję, dlatego udaje mi się tyle rzeczy opanować, po to udaje mi się zachować tyle spokoju, aby tutaj przekazać i powiedzieć: to jest droga, którą mamy iść, opanowanie myśli.

Dlatego trzeba zdać sobie sprawę z tego, że jeśli ktoś coś takiego mi poradzi „idź do psychologa, idź do psychiatry” i ja się obrażam o to, to jest już coś niebezpiecznego. Bo jeśli jestem spokojny, to sprawdzam, czy coś jest nie w porządku z psychiką i czasem doktor coś przepisuje. Czy zbawienie moje zależy od pigułki? – Czasem zależy od pigułki. Ten, co wymyślił pigułkę też był przez Boga kreowany, aby pomógł człowiekowi. To są czynniki nad którymi w ciągu życia nie mamy czasu na zastanawianie. Po to są rekolekcje, by przyhamować.

>> tekst pochodzi z książki „Rekolekcje z Ojcem Leonem” // fot. Robert Krawczyk

Strona 1 z 3

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl