Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Miesiąc: Lipiec 2017 (Strona 1 z 2)

Myśli na dobry dzień

Kochani do przyszłego piątku trwa promocja na książkę „Ojca Leona myśli na dobry dzień” którą możecie nabyć o 40% taniej.

Powołanie w powołaniu

Dorota Mazur: Swój wybór drogi kapłańskiej wspomina Ojciec z radością, którą wyczuwam w Ojca głosie. Ale – jeśli dobrze pamiętam z którejś z wcześniejszych naszych rozmów – to Ojciec odkrył później powołanie w powołaniu?

Leon Knabit OSB: Po podjęciu decyzji o byciu księdzem wstąpiłem do seminarium diecezjalnego w Siedlcach. Święcenia kapłańskie przyjąłem tam 27 grudnia 1953 roku z rąk biskupa Ignacego Świrskiego. Moje „odnalezienie się” w Tyńcu przyszło później. Przyszło z czasem. Po święceniach rozpoczęła się realizacja mojego powołania. Z jednej strony dane było mi doświadczyć duchowości franciszkańskiej, bo wówczas miał w Polsce „bum” franciszkański: odkryto postać o. Maksymiliana Kolbe, jego postawę i zachowanie. Z drugiej strony mój ojciec duchowny mi zawsze mówił: „Ty to powinieneś zostać jezuitą, bo masz taki jezuicki spryt i przebiegłość”. A Tyniec pojawił się na mojej drodze, gdy jeszcze byłem klerykiem, właściwie z powodu zainteresowań. Interesowałem się szczególnie liturgiką i swego czasu – dzięki temu samemu klerykowi, który stwierdził, że mam powołanie, od którego się „wymiguję” – miałem okazję być na celebracji Liturgii u benedyktynów. Ów kleryk jako pierwszy poczuł, że ma powołanie zakonne – do pewnego zgromadzenia o korzeniach francuskich i przeniósł się właśnie tam. Wraz z klerykami odbywali zajęcia w Tyńcu, do którego mnie kiedyś zaprosił. Potem byłem tam kilka razy, bo spodobało mi się to miejsce, ale nie na zasadzie, że chciałem się tam przenieść z moją formacją. Po prostu spędziłem w Tyńcu kilka razy swój wolny czas, radując się liturgią i klimatem benedyktyńskim. I kiedyś, gdy opowiadałem o moich wrażeniach biskupowi – rektorowi seminarium, ten zapytał: „Czy oni tam nie zechcą księdza ściągnąć do siebie?” Jak to usłyszałem, to się zaśmiałem. Ale kiedy wyszedłem z tego spotkania, w moim sercu pojawiło się takie ukłucie: „A może rzeczywiście Pan Bóg mnie tam powołuje?” Ale nie od razu odpowiedziałem na to pytanie pozytywnie. Zajęło mi to aż siedem lat. Sic! Siedem lat. Można powiedzieć, że dopiero, gdy „obczaiłem” teren – poznałem ludzi i byłem pewien swojej decyzji, przeniosłem się do Tyńca. Ale najciekawsze jest to, że od razu pojawiły się problemy zdrowotne – odnowiły się kłopoty z płucami, co mnie prześladowało od czasów pobytu w seminarium. Ale jakoś przeżyłem cały benedyktyński nowicjat. Na szczęście nikt nie wygonił mnie stamtąd i mogłem zrealizować swoje powołanie w powołaniu. I teraz mogę powiedzieć, że jestem jednym z najstarszych benedyktynów w Polsce.

>> tekst pochodzi z książki „Powołanie – i co dalej?”

Weź się w garść…

Kochani przesyłam link do wywiadu, który ukazał się na stronie RadioMaryja.pl pt. „Weż się w garść, bądź święty”. Jest to fragment książki „Powołanie – i co dalej?”. Pamiętajcie! Widzimy się na początku października na Targach Seniora w Krakowie (6-7. 10. 2017).

Pierwszy owoc projektu FILOKALIA

Niech twoje serce nie cieszy się, ilekroć stawisz czoła wrogości i spostrzeżesz, że osłabiona ucieka do tyłu, ponieważ zło duchów jest za nimi. Przygotowują one bój gorszy od tego pierwszego, zachowują go poza miastem i rozkazują mu się nie ruszać. Kiedy się przeciwstawiasz, wychodząc im naprzeciw, uciekają sprzed twojego oblicza w słabości. Gdy natomiast wywyższy się twoje serce, ponieważ je przepędziłeś, oraz porzucisz miasto, jedne powstaną z tyłu, inne staną z przodu, a nieszczęsna dusza pozostanie między nimi, bez drogi ucieczki . Miastem jest modlitwa, przeciwstawieniem się jest odparcie demona w Jezusie Chrystusie, a podstawa to gwałtowność. (Izajasz Anachoreta)

Kochani cieszymy z wydania publikacji związanej z projektem FILOKALIA, czyli pierwszym, polskim przekładzie pism duchowych pt. Filokalia. O czym mowa? O wyborze z I tomu pt. „Pseudo-Antoni Wielki, Izajasz Anachoreta”, który jest pierwszym owocem naszej inicjatywy, która ufamy połączy Wschód i Zachód…

Polecam // cz.7

Skorzystaj:

Strona 1 z 2

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl