Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Miesiąc: Grudzień 2017

Dzieci

Wspaniałe i okropne, rozpieszczane i bite, przekarmiane i umierające z głodu, bawiące się i zaciągane do wojska lub do ciężkiej niewolniczej pracy, dar Boga i produkt człowieka in vitro może już niedługo ze świńskim łbem lub krowim ogonem.

Jedne zakochane w Bogu, rozmodlone, kochające rodziców i katechetów, inne – nieznoszące kościoła i Kościoła oraz żadnych autorytetów z rodzicielskim włącznie.

Normalność może istnieć tylko w normalnej rodzinie, w której mężczyzna realizuje się przez kobietę, a kobieta przez mężczyznę. Oboje zaś przez rodzicielstwo, które pozwala im uczestniczyć w stwórczym akcie Boga. To, że i tu zdarzają się nadużycia, nie jest żadnym argumentem. Nie jest tych nadużyć procentowo więcej niż u konkubentów, o których wyczynach tak głośno ostatnio w prasie.


Fragment z książki „Sądy kapturowe” w taniej książce


Kilka refleksji…

Ubolewamy często nad rodzinami, w których źle się dzieje, nad rozwodami, nad młodzieżą, która traktuje te sprawy, jak jej się podoba, nie licząc się zupełnie ze starszymi… Ubolewanie to za mało. Trzeba, by nasze katolickie rodziny mogły być wzorem dla całej reszty. Winny być pobożne, odnawiać w domach obyczaj religijny, gospodarne i zasobne, pełne miłosierdzia i nie lękające się potomstwa.


Trzeba ufać Panu Bogu. Jeśli doświadcza On człowieka, to czyni to po coś, dla jego dobra. Ta ufność jest elementem nadziei, że po smutku następuje radość, a po śmierci – zmartwychwstanie. Dla nieba warto cierpieć.


O ile czynienie dobra przynosi zawsze radość, czasem trudną radość, to kosztowanie zła wcześniej czy później daje się bardzo we znaki, i danemu człowiekowi, i tym, którzy z nim mają do czynienia.


Dzisiaj tak dużo jest między ludźmi złości, niechęci, zawiści. Tyle złego nastawienia, że każda złota nić przyjaźni, zrozumienia, pamięci o kimś bardzo się liczy. Nie damy rady naprawić całego zła, ale możemy naprawiać to, co jest najbliżej nas. Pomyślmy, może ktoś dzisiaj czeka na nasze odwiedziny. Może my moglibyśmy kogoś zaprosić? Jeszcze dzisiaj nie jest za późno. Może swobodnie porozmawiać z kimś, z kim dotychczas rozmowy były dosyć gorzkie albo cierpkie?


Do 15 grudnia możecie korzystać z promocji (40% taniej), którą zorganizowało Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów na książkę „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”

Młodość to nie tylko wiek…

Do 15 grudnia możesz korzystać z promocji naszego wydawnictwa, w tym z motywatorów Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha. Przesyłam tytuły o 40% tańsze:

Adwent

I skończył się rok kościelny, którego hasłem było: „Idźcie i głoście”. Warto się zastanowić nad tym, czy dzięki naszemu świadectwu o Bogu, słowem lub przykładem, choć jedna osoba zmieniła na lepsze swój stosunek do Boga, a może nawet zaczęła chodzić do kościoła? Bez względu na wynik naszego rachunku sumienia, nie ustawajmy na tej drodze, gdyż jest ona wyznaczona przez samego Jezusa. Od dzisiaj będziemy sobie przypominali, Kim jest Duch Święty, który nas prowadzi do zbawienia. Za Jego sprawą narodził się z Maryi, Bóg–Człowiek Jezus Chrystus, nasz Odkupiciel. On, zrodzony przed dwoma tysiącami lat, przychodzi i dzisiaj do nas w rozmaitych sytuacjach, by być nam przewodnikiem i dobrodziejem, pełnym miłosierdzia. Wierzymy, że przyjdzie kiedyś w chwale, byśmy mogli się z Nim połączyć w szczęściu na wieki. I te trzy przyjścia są tematem naszych adwentowych rozważań. „I my czekamy na Ciebie Pana”– będziemy już niedługo śpiewali w kolędzie. Nasz zmarły nie tak dawno arcybiskup, Kardynał Franciszek Macharski przypominał z mocą, że nie można czekać biernie, trzeba wyjść naprzeciw. I to wyjść jako przyjaciele Chrystusa. Boże Narodzenie jest punktem docelowym adwentowego przygotowania. Poza sprzątaniem i prezentami trzeba od razu zapytać siebie, w jakim stanie duszy spędzę pamiątkę przyjścia mojego Pana i Przyjaciela? Papież Franciszek przypomniał, że modlimy się albo z Jezusem albo z szatanem. To nie przesada! Jeśli nie oczyścimy duszy tak, by być na Święta w stanie łaski, to będziemy je obchodzili z kolędami i choinką nawet ze Mszą św. – Pasterką, ale z diabłem w sercu. Ku jego wielkiej uciesze. A to będzie największa zniewaga dla Jezusa, który przyszedł, „by wyrwać z czarta niewoli nieszczęsne Adama plemię.. Pomyślmy już dzisiaj : albo – albo… Bo Jezus jeszcze przed Bożym Narodzeniem może przyjść po nas niespodziewanie.

Rekolekcje

W taniej książce pojawiła się okazja, dla chętnych… 40% taniej.

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl