Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Miesiąc: Grudzień 2018 (Strona 1 z 2)

Głębsze poznanie Chrystusa i Jego Misji jest nam potrzebne, by nasz osobisty stosunek do Niego stał się bardziej autentyczny

Bardzo trudno jest zrozumieć do końca wyroki Boże. Dlaczego czasem zdarzają się cuda spektakularne, wprost nieoczekiwane, a niekiedy proszących spotyka zawód? Może już na tej ziemi poznamy sens Bożych zrządzeń, a jeśli nie, to warto dobrze żyć, by po tamtej stronie dowiedzieć się, dlaczego w tym wypadku Miłość Boga przybrała taki właśnie kształt. W tej chwili zakryty jest przed naszymi oczyma sens takiego cierpienia. Nie jest łatwo pogodzić bezgraniczne zaufanie Bogu z Jego Wolą, kiedy działa ona wbrew naszym oczekiwaniom. To jest też próba i tajemnica wiary.

Inną próbą są też braki członków Kościoła, nagłaśniane bezlitośnie przez media, które niekiedy sięgają nawet do kłamstw, byle zniszczyć wizerunek Kościoła. Dlatego tak ważne jest świadectwo każdego z nas. Głębsze poznanie Chrystusa i Jego Misji jest nam potrzebne, by nasz osobisty stosunek do Niego stał się bardziej autentyczny. Bo na jakiej innej drodze możemy próbować spełnić wezwanie bł. Jana Pawła II: „Nie trzeba się lękać świętości”? Bo tylko świętość członków Kościoła przymnoży mu wiarygodności. Strasznie banalnie to brzmi, ale tak jest.

Bliskie już Święto Objawienia Pańskiego niech będzie okazją do refleksji, czy za wzorem Mędrców mimo trudności przychodzimy do Chrystusa, co dajemy Mu w darze i czy rzeczywiście uważamy Go za Pana i Przyjaciela, któremu warto oddać wszystko ze samym sobą…

// fragment z książki Bloger dusz (część 1)

Zobaczymy!

Ludzkość jest wciąż w rozmaity sposób podzielona. Choćby z jednej strony najróżnorodniejsze konflikty, począwszy od rodzin, skończywszy na krajach i narodach, z drugiej zaś strony dążenie do jedności, podejmowanie wspólnych inicjatyw, także w skali światowej, pomoc wzajemna tam, gdzie jej rzeczywiście potrzeba. I globalizacja ze wszystkimi jej plusami i minusami. Zauważyłem nawet pewne tendencje do zgody na naszej scenie politycznej. Otóż obóz rządzący wyraźnie jest jednakowego zdania z opozycją, jeśli chodzi o legislację w sprawie aborcji. Czy możemy liczyć na to, że skoro z gospodarką sobie nieźle radzi, zacznie przyjmować zdanie opozycji w pozostałych kwestiach etycznych? Zaraz, może nieetycznych… Zobaczymy!

Wywiady:

Wielu ludzi…

Kilka refleksji nad słowem DZIĘKUJĘ

Radujmy się!

Najmilsi, nie ma miejsca dla smutku, gdy narodziło się życie. Radujmy się! (św. Leon I Wielki, papież)

Radość może współistnieć z cierpieniem

Jeśli mam ufną nadzieję, że jestem z Bogiem w przyjaźni, to znaczy w stanie łaski (wtedy sumienie mi mówi, że mogę przystąpić do Komunii Świętej), to nie ma siły, która by mogła tę radość zniweczyć. Radość może współistnieć z cierpieniem. Św. Paweł mówi: jestem składany na ofiarę, ale się cieszę. Ludzie wystawieni na ciężkie próby życiowe nie tracili tej radości, która im mówiła, że dzieje się to wszystko z woli Bożej, której sensu my w tej chwili nie znamy, ale z pewnością poznany go w przyszłości. Bóg nie pozwoli doświadczać nas ponad nasze możliwości. W młodzieżowej piosence śpiewa się: „Z Tobą wszystkiemu podołam”. Nie znaczy to, że człowiek jest nieczuły na cierpienia. Przeciwnie, może odczuwa je bardziej niż ktokolwiek, zarówno u siebie, jak i u innych. Ale nigdy nie rozpacza…

A relacja radości do przyjemności?

Jeśli jakakolwiek przyjemność miałaby mi zabrać wyżej opisaną radość, to się na nią nie zgadzam! Przyjemność posiadania jakiejś miłej mi rzeczy, ale nabytej drogą kradzieży – to już nie! Przyjemność seksualna, skoro złożyłem śluby zakonne, ewentualnie mam swego męża czy żonę, a sięgam po kogoś innego, to już – nie! I tak dalej. Dlatego dobieram sobie przyjemności, nawet je ograniczam, byle nie utracić radości.

// fragment z książki Bloger dusz (część 1)

Strona 1 z 2

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl