Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Miesiąc: Październik 2019 (Strona 1 z 2)

Czy my jesteśmy legitymacją, czy też karykaturą Boga?

My już jesteśmy z Chrystusem osadzeni w niebie, mamy już bilet do nieba, teraz tylko trzeba wsiąść do dobrego pociągu. Zdarza się, że się pomylimy i wsiadamy do niewłaściwego pociągu, ale póki żyjemy, wszystko można naprawić. Bóg mówi: nie bój się, jestem z Tobą, zawsze możesz wysiąść i wsiąść do właściwego, wszystko jest cenne w Twojej podróży, nawet zagubienie i jazda w niewłaściwym kierunku.

Czasem widzimy takich udanych ludzi, w których łatwo widzimy Boga. A czy my jesteśmy legitymacją, czy też karykaturą Boga? Czy potrafimy doszukać się Pana Boga w takich „nieudanych”? Żebyśmy zawsze patrzyli nie tylko bilateralnie, lecz żeby Pan Bóg był trzeci. Ażeby nie było ludzi samotnych. Naszą odpowiedzialnością jest przyczynić się do dobrego wokół nas. Bóg chce się objawiać w każdym z nas. Jak to robić? Chodzi o postawę pełną zaufania. Zaufać Bogu. Cierpliwość człowieka – czyli ufność.

/ fragment książki „Słuchaj, synu, nauk mistrza. Duchowość benedyktyńska krótko i przystępnie” /

Dziękuję

Za wszystko dziękujcie Bogu
Taka jest bowiem wola Boża względem was w Chrystusie Jezusie

Często mamy pretensje do siebie, do ludzi, do Boga, że tyle rzeczy nam „nie wychodzi”. A może dzisiaj pomyślmy, co nam „wyszło”, co się udało, cośmy otrzymali w sferze materialnej i duchowej. Więcej zła, czy dobra. A czy za dobro potrafimy podziękować Bogu i ludziom?

Rozmowy mnicha z (pra) siostrzeńcem

Dużo się mówi o konflikcie pokoleń. Czy w każdym wypadku? Mój siostrzeniec, Jacek wzrastał od dzieciństwa w rodzinie, w której był zawsze „wujek ksiądz”. A kiedy w małżeństwie doczekał się syna Bartosza, tenże również, choć o całe pokolenie później, wzrastał w rodzinie w której był „wujek ksiądz”. A może by tak leciwy kapłan i zapalczywy młody małżonek porozmawiali ze sobą, jak to widzą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość? – padła propozycja. Porozmawialiśmy więc i owocem tego będzie książka „Rozmowy mnicha z (pra) siostrzeńcem”, która już jest w ostatniej fazie powstawania. Już dzisiaj polecamy ją potencjalnym Czytelnikom.

/ Fot. Damian Ochtabiński /

Żyjemy w blasku Słowa

Słowo Pana trwa na wieki,
To Słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

Żyjemy w blasku Słowa. Ono jest dla nas Dobrą Nowiną. Wśród zalewu słów ono jedno daje nam moc, miłość i trzeźwe myślenie. Wskazuje na sens pokornej wierności. Przyjmujmy je do serca. I wypełniajmy wraz z Maryją: niech mi się stanie według słowa Twego.

Człowiek zapomina, że nie jest byle jaki i że zawsze może uzyskać przebaczenie

Miłosierdzie Boże to nie jest sprawa, że robię co mi się tylko żywnie podoba i nie uznaję żadnego porządku, bo i tak będzie przebaczone. Muszę zrozumieć, że zrobiłem źle, ale nie wpadam w rozpacz. Często tak jest, że użalamy się nad sobą, że ze mnie już nic nie będzie, że tyle nabroiłem, jestem beznadziejny, nie ma dla mnie przebaczenia. I stąd biorą się alkohol, narkotyki, samobójstwa i wiele innych. Człowiek zapomina wtedy, że nie jest byle jaki i że zawsze może uzyskać przebaczenie.

Przyjmujemy każdego człowieka roztropnie takim, jakim on jest. Oczywiście, nie będę przyjmował bandyty. Nie możemy swoją serdecznością, życzliwością uszczęśliwiać na siłę każdego. Niektórzy mają bardziej otwarte serce, a niektórzy nie muszą tego uzewnętrzniać. Jeżeli moje nastawienie jest takie, że bez względu na to, jacy – jak w hymnie niezapomnianych Światowych Dni Młodzieży z 1991 roku – „wszyscy jesteśmy braćmi, jesteśmy jedną rodziną”, to istnieje możliwość zmieniania świata.

/ fragment książki „Słuchaj, synu, nauk mistrza. Duchowość benedyktyńska krótko i przystępnie” /

Strona 1 z 2

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl