Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Author: admin (Strona 1 z 93)

Poczekajmy, kiedy i gdzie będzie następny atak…

„Trzeba wyjść do islamu” – powiedział papież Franciszek. I wyszedł. Do Emiratów Arabskich, do Maroka.

Niedziela Wielkanocna przyniosła odpowiedź mahometan w Sri Lance. Ponad 200 zabitych chrześcijan i z pół tysiąca rannych. Jeśli umiarkowani mahometanie nie poradzą sobie z ekstremistami, to mogą być wybici przez swoich. „Nie ma łagodnego islamu!” – wołają ekstremiści. Poczekajmy, kiedy i gdzie będzie następny atak…

Nie próbuję komentować…

Jestem zmuszony pisać i wyjaśniać dla ludzi o inteligencji tego rodzaju, że czytając wpisy wyrażające moją postawę, niczego nie rozumieją i wypisują brednie, np. ostatnio, że ja gardzę kimkolwiek. Czy po sześćdziesięciu latach bycia w klasztorze ja naprawdę nie wiem, że Pan Bóg kocha każdego człowieka i że dzisiejszy przeciwnik może mnie uprzedzić w drodze do nieba, posiadając wiele ukrytych walorów, o których ja nie wiem, ale wie Bóg? Także Tobą nie gardzę, Drogi Bracie, który takie bzdury wypisujesz. Pomyśl trochę. A ja z Tobą.

No i mamy OGÓLNOPOLSKI PROTEST MATURZYSTÓW. A niektórzy myśleli, że co? Że mają do czynienia z dzieciakami z podstawówki, którzy zwłaszcza maturzyści, będą skakać do góry z radości, że lekcje nam się urwały i nie musimy chodzić „do budy” i to w tym czasie, kiedy przed maturą było zwykle najgoręcej. Nie wiem, jak po wszystkim, taki nauczyciel wejdzie do klasy i będzie zapewniał uczniów, że ich dobro leży mu przede wszystkim na sercu.

Nie próbuję komentować, bo sprawa się komentuje sama przez się.

Raz jeszcze dziękuję za szczere wypowiedzi…

Od razu uzupełnienia (na zdjęciu w rozmowie z przeciwnikiem ideologicznym, wspaniałym człowiekiem):

1. Nikogo nie nazywałem idiotą. Raz kiedyś na blogu użyłem tego słowa jako diagnozy z dziedziny psychiatrii i zastrzegłem, że mogę się mylić.

2. Posty dotyczące Szymona Hołowni przedstawiają go w takim świetle, że nie wiem, czy słowa mądry i wspaniały mają nadal sens. Ale sąd zawieszam, bo jeszcze z Szymonem nie rozmawiałem.

3. Znów bzdury, albo brak inteligencji. Nigdzie nie straszyłem prokuratorem strajkujących nauczycieli, ale za karygodne uważam i nadal uniemożliwienie uczniom egzaminów. By ich ratować, trzeba się uciekać do środków zastępczych nie zawsze wysokiej jakości.

4. Wyjaśniam brak podtekstów w sprawie samochodów. To znaczy ani ironia, ani wymawianie. Raczej radość, że mimo małych wynagrodzeń, jakoś sobie to narzędzie pracy sprawili. A jakie marki samochodów? To rzeczywiście można w ramach godziwej rozrywki porównać z markami księżych samochodów… nie? Tylko ostrożnie, żeby się nie naciąć. Chciałem kiedyś złapać biskupa na gorącym uczynku – wiadomo panowie – zapytałem właśnie o samochód biskupa. Szofer powiedział mi – tak 70-80-tysięcy. A znajoma średnia bizneswoman wiozła mnie kiedyś autem za 230 tys. A nuż trafimy na księdza, który nie przesadza z marką, a to co ma, służy mu naprawdę do jego pracy duszpasterskiej? Ostrożnie z uogólnianiem.

5. Ucieszyłem się, że jeden z dyskutantów stwierdził, że nie chce obalać rządu. Więcej takich! Rząd może być obalony w ramach wolnych wyborów… Jeszcze trochę cierpliwości. Ale, ale, poczytajcie, ile placówek już zawiesza strajk lub rezygnuje z niego, między innymi dlatego, bo nie chcą upolitycznienia.

6. Rozumiemy strajkujących, także jeśli ich nie popieramy, ale smutkiem napawa fakt, że gdzieś tam (znajdźcie, gdzie) jedyna niestrajkująca nauczycielka wylądowała w szpitalu z udarem. Doprowadziła ją do tego mowa… miłości? Całej reszty?

Raz jeszcze dziękuję za szczere wypowiedzi. A Pani, która straciła wiarę mówię, że słaba była ta wiara, jeśli przez jednego głupiego (wszak wielu tak sądzi!) Leona, gdzieś się straciła. Niech Duch Święty pozwoli wrócić do kochającego JEZUSA.

DZIĘKUJĘ, ŻE DIALOG trwa…

Nie popieram takiej formy strajku…

Na wstępie chcę dzisiaj przeprosić Wszystkich za dezinformację, którą umieściłem w swoim tekście, na co mi zwrócił uwagę jeden z Czytelników. Napisałem, że nauczyciele nie protestowali wobec poczynań poprzedniego rządu. Okazało się, jest na to dokumentacja, że w listopadzie 2013 roku była w Warszawie wielka manifestacja protestacyjna, w której wzięło udział ok. 20 tysięcy nauczycieli z całej Polski. Chodziło o przygotowywane zmiany w Karcie Nauczyciela, które w opinii ówczesnych pracowników oświaty były dla nich niekorzystne. Nie jest wykluczone, że były też mniejsze akcje i manifestacje, o których albo nie wiedziałem, albo zapomniałem. Raz jeszcze za podaną nieprawdę przepraszam, a Autorowi sprostowania serdecznie dziękuję.

I jeszcze. Gdy tylko odczytałem krytyczny tekst Szymona Hołowni, przygotowałem sobie replikę następującą: Zawsze uważałem Szymona Hołownię za człowieka mądrego, więcej wspaniałego! I nawet On sam nie potrafi mnie skłonić do zmiany stanowiska. A co do głupiego gadania… i tu miał być ciąg dalszy. Ale po przeczytaniu dziesiątków chyba postów, naświetlających dzisiejszą działalność Szymona, czego akurat nie śledziłem, zawieszam sąd…

Wracam więc do „głupiego gadania”. Wiele razy wyrażałem swoje zdanie wobec aktualnych problemów – na FB, na blogu i w różnych wywiadach. Dla uniknięcia wieloznaczności postaram się sformułować zwięźle swoje stanowiska.

1. Nauczyciele zarabiają za mało, a już dysproporcje w wysokości zarobków niektórych Polaków w porównaniu z zarobkami nauczycieli urągają wszelkim standardom cywilizowanego świata. Nauczyciele żyją w wielkiej części skromnie, co poświadcza nasz Ojciec Opat, też z rodziny nauczycielskiej. Tym nie mniej bez żadnych podtekstów stwierdzam, że samochodów nauczycielskich pod szkołami też trochę jest. Zdecydowanie za mało…

2. Nie popieram takiej formy strajku nauczycieli, ale uznaję ich konstytucyjne prawo do strajku w sytuacjach określonych przez ustawy.

3. Uniemożliwienie egzaminów, zwłaszcza maturalnych, jest przeciwne konstytucyjnemu prawu człowieka do normalnej edukacji. Tu jest łamanie Konstytucji. Nie podzielam jednak zdania P. Korwina-Mikke, że Pana Broniarza należy aresztować. To nie moja droga.

4. Stosunek do aktualnej władzy określiłem na swoim blogu zaraz po wygraniu wyborów przez PiS. I tego nie zmieniam. Jeśli natomiast czyimś celem jest obecnie wyłącznie walka o obalenie władzy legalnie wybranej przez wyborców, to z takim jest mi zupełnie nie po drodze. Jako Polak nie muszę tego uzasadniać.

Proszę mi powiedzieć, co jest głupiego w tych czterech punktach. Pozdrawiam Wszystkich, także tych, którzy nie rozumieją tego, co dotąd napisałem. I prezentują swoją mowę miłości (????). To nie ich wina. Tacy są i już. Nie mam do nikogo żalu i nie czuję się obrażony. Jest wolność wyrażania opinii. Szanuję. Ciąg dalszy nastąpi…

Wolność

Strona 1 z 93

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl