Może niektórzy z nas dzisiaj zaczynają dzień z poczuciem wielkiej beznadziei, z rozmaitych powodów. Ktoś wygrał, ktoś przegrał, ktoś jeszcze nie wie, jak jest i co będzie, jak znaleźć siłę do tego, żeby beznadziejność pokonać. Jak umieć znaleźć siłę z zewnątrz i wewnątrz, żeby nie zatruwać nikogo swoją smutną twarzą i ściśniętym sercem. Jak znaleźć motywy nadziei – czy tylko w takim nieraz zabobonnym przyzywaniu osoby świętej: św. Antoni od rzeczy zgubionych, św. Juda Tadeusz od beznadziejnych, ktoś tam jeszcze od czegoś…? Czy kształtować w sobie taką postawę, o której nawet młodzież mówi: „z tobą wszystkiego dokonam”?

>> tekst pochodzi z książki „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”