Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Kategoria: Myśli Ojca Leona (Strona 1 z 86)

Mowa miłości…

Jak pamiętam, Prezydent RP, gdy uczestniczył we Mszy św., miał miejsce w prezbiterium z fotelem i klęcznikiem, nawet wtedy, gdy prezbiterium było zarezerwowane wyłącznie dla duchowieństwa. Na pogrzebie usadzono go w piątym rzędzie. Co to ma wspólnego z mową miłości i szacunku dla Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, której majestat uosabia Głowa państwa? I co na to Władze kościelne i urzędnicy protokołu?

A może otrzymam wyjaśnienie, które uczyni bezprzedmiotowym moje zdziwienie i oburzenie?

Pożegnanie

Kardynał Karol Wojtyła powiedział kiedyś na pogrzebie, kogoś, kto po ludzku sądząc powinien jeszcze długo żyć: „Człowiek odchodzi w momencie dla NIEGO NAJLEPSZYM, bo Pan Bóg jest dobry.” Idąc za tokiem myśli naszego Papieża, pytamy: Czy dla śp. Pawła ten czas był właśnie najlepszym? – nie umniejszając ani dramatu odejścia ani zamieszania politycznego, które wciąż trwa. Czy to był rzeczywiście moment DLA NIEGO najlepszy? Dowiemy się o tym chyba po drugiej stronie.

Miłość

Ze smutną ironią stwierdzamy, że społeczeństwo składa się z ludzi zamkniętych w zakładach psychiatrycznych i – nieprzebadanych…

Jestem wstrząśnięty zbrodnią popełnioną na Prezydencie Gdańska. Nie ma ona żadnego usprawiedliwienia. A robienie z tego politycznej sprawy ubliża dojrzałemu politykowi… Zabójca to przecież bandyta i recydywista, i chyba niespełny rozumu, skoro nie zdawał sobie spraw z konsekwencji swego czynu.

Modlę się za duszę śp. Pawła i… za zabójcę, i za tych, których ta śmierć w różnoraki sposób dotknęła.

A przypisywanie Abpowi Głódziowi obłudy, gdy modlił się za ciężko rannego, to chyba jakieś nieporozumienie albo zła wola.

Rzeczywiście, ostateczne stwierdzenie faktu, że zabójca jest chory psychicznie, zmienia kwalifikacje czynu. Przecież skazany był za pospolite przestępstwa, napady rabunkowe. Karę odsiadywał nie tylko za poprzedniego, ale także za obecnego rządu. No a, przepraszam, wariat zrobił z tego aferę polityczną, a niby nie wariaci dają się na to nabrać i z zapałem wartym lepszej sprawy rozogniają spory partyjne. Mądrzy ludzie napominają: nie tędy droga! Dzisiaj raczej aktualna jest sprawa zabezpieczenia bezpieczeństwa osób biorących udział w publicznych imprezach, które mogą być zagrożeniem (patrz – tragedia dziewcząt w Koszalinie). Wszyscy stróże ładu publicznego winni wykazać jak największą czujność wobec osób podejrzanych. Ale i tak trudno jest być absolutnie pewnym, jeśli nawet rodzona matka zaatakowała nożem jedenastoletnią córkę i tylko interwencja w porę starszego rodzeństwa zapobiegła morderstwu. Ze smutną ironią stwierdzamy, że społeczeństwo składa się z ludzi zamkniętych w zakładach psychiatrycznych i – nieprzebadanych…

Złe czyny należy zawsze potępić…

Strona 1 z 86

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl