Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

chrzescijanin-21-wieku

Chrześcijanin XXI wieku albo będzie mistykiem, albo nie będzie go wcale

Karl Rahner, jeden z pisarzy katolickich, wypowiedział dosyć bulwersującą opinię, wyglądającą trochę na utopię, że chrześcijanin XXI wieku albo będzie mistykiem, albo nie będzie go wcale. A jak chrześcijanin, to i Kościół. Nawet jeśli w Europie zniknie jego pewna zewnętrzna forma, to Kościół jako taki odrodzi się gdzie indziej. Ale jednocześnie pamiętajmy o nauczaniu Jana Pawła II, który bardzo mocno nawoływał do świętości. Nie trzeba się jej lękać. Przypomina się, że świętość nie jest to tak bardzo trudna. Przypominają o tym kolejne kanonizacje i beatyfikacje. W określonych sytuacjach – przede wszystkim w przypadku prześladowania – jest bardzo ciężko. Ale wielu ludzi jest zupełnie na poziomie, mogą służyć przykładem i bez prześladowań. To są ci niezauważeni, zwyczajni bohaterowie, naprawdę dobrzy ludzie, którzy ten świat porządkują i są dla niego oparciem. Wzorem nawet. Dopiero kiedy tacy ludzie będą w Kościele, utrzyma się ta zewnętrzna otoczka: hierarchia, struktury administracyjne.

A kiedy chrześcijanie jednak będą uważali, że wystarczy żyć odrobinę poniżej średniej wymagań, to będzie się przyczyniało do uwiądu Kościoła także na zewnątrz. Natomiast jeśli mamy podejście www to znaczy „więcej wydać wydołam” (mówiono, że to było hasło Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza z XIX w.), czyli mogę z siebie dać jeszcze więcej dla człowieka, dla Kościoła, dla okazania swej wiary, dla praktykowania, dla rozwoju siebie samego, to Kościół rozkwitnie. Ksiądz prymas Stefan Wyszyński kiedyś powiedział: „Kto stawia zadania Kościołowi, sobie stawia zadania. Kto Kościół osądza, siebie osądza”. Bo to my jesteśmy Kościołem. Nie tylko biskupi, hierarchia a my wszyscy zjednoczeni z Chrystusem. Każdy ma bezpośredni dostęp do Chrystusa. Taką czerwoną „telefoniczną” linię.

>> tekst pochodzi z książki „Ojca Leona słów kilka”

Poprzednia

Zapowiedź nowego cyklu rozmów…

Następna

Oszołomy

4 komentarzy

  1. Bardzo mądre, zgadzam się, chcę być świętą, staram się z pomocą Bożą.

  2. Agnieszka

    Kościół to ludzie i należy stawiać sobie zadania (jeśli są one zgodne z nauką opartą na miłości i wzajemnym poszanowaniu) bo to podnosi jego wartość. Za Kościołem stoją ludzie a ludzie nie są nieomylni a ich słowa i działania potrafią krzywdzić, mało tego ostatnio zauważamy, że często bywają agresywne (to powoduje że tę agresję budzą w innych a na agresję nie wolno się zgadać). W Kościele nie ma miejsca na agresję i szeroko rozumianą przemoc… trzeba o tym mówić i nie wolno tego tuszować bo to powoduje niewiarygodność Kościoła. Błędem jest osądzanie Go jako ogółu, generalizując, ale również nie należy działań niewłaściwych pojedynczych osób związanych z Kościołem tuszować, bo to powoduje również jego niewiarygodność. Za Kościołem stoi nauka o miłości, szacunku i poszanowaniu drugiego człowieka… jeśli tego nie widzę w postępowaniu i słowach osób które mówią o swojej więzi z Kościołem jest mi najzwyczajniej przykro i czuję się oszukana… Jeśli mówię o miłości i szacunku wymagam tego również od siebie, jeśli jestem związana z Kościołem nie tłumaczę swojej agresji agresywnością innych…

    • Zbigniew

      Rewelacyjne słowa. Gdzie nie zajrzę, pełno nienawistnych komentarzy – w stronę wierzących i ze strony wierzących. Już miałem wrażenie, że nikt nie myśli podobnie jak ja :-)

      • Agnieszka

        Panie Zbigniewie, to przykre ale wśród moich znajomych wiele osób mówi o miłości do bliźniego, Boga i wspaniałości wiary a za chwilę widzę jak promują agresywne posty kierowane do wyznawców innych religii, coś tu chyba jest nie idzie w parze a mnie razi taka hipokryzja. Innym aspektem, tym razem dotyczącym osądzania jest zagłuszane faktów związanych z zachowaniem Księży. Mówi się o nagonce na Kościół związanej z seksualnością i ciężkim tematem jakim jest problem pedofilii. Księża to ludzie i trudno by nagle wyłączyli swoją seksualność, jest to oczywiste (inną sprawą jest przysięga wobec Boga dotycząca celibatu – ale to już na szerszą dyskusję) Natomiast temat dotyczący pedofilii jest problemem nie tylko wśród księży ale po prostu wśród ludzi (przepraszam że poruszam to tutaj ale słowa dotyczące osądzania jakoś tak do tego tematu szczególnie mi pasują) . Księża powinni być osądzani tak jak zwykli ludzie i nie powinno się o tym milczeć, jeśli próbuje się tutaj usprawiedliwiać takie zachowania i kamuflować powoduje to większy bunt i nagonkę a co za tym idzie mówi się o zakłamaniu w Kościele a to powoduje generalizowanie zachowań a taka generalizacja jest tym momencie krzywdząca dla Kościoła. Odnosząc się do słów Stefana Wyszyńskiego; stawiajmy wymagania sobie i nie osądzajmy bo możemy wpaść w sidła hipokryzji… kierujmy się zasadą miłości i wzajemnego szacunku i nie zgadzajmy się na krzywdzenie innych zarówno poza jak i w Kościele.

Dodaj komentarz

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl