Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Dlaczego milczymy? Brońmy życia!

W perspektywie przyjścia Jezusa na świat, co każdego roku przypominają i unaoczniają nam święta Bożego Narodzenia, jakże wielką nie-miłością są przeciw-Boże i przeciw-ludzkie dążenia do unicestwiania poczętego dziecka, czy do skracania życia człowiekowi starszemu i schorowanemu. Ostatnie wypowiedzi i publikacje polityków nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do tego, jacy ludzie chcą wyręczać Boga w kierowaniu światem. Wreszcie sytuacja jest jasna! Zarówno w Unii Europejskiej, jak i w Organizacji Narodów Zjednoczonych bardzo wiele do powiedzenia w tej sprawie mają ludzie przeciwni życiu, przeciwni miłości.

Jak długo Pan Bóg będzie na to pozwalał? W dużej mierze zależy to od naszej postawy. Obserwujemy dziś, że – podobnie jak za niedawnych jeszcze lat – katolików chce się zamknąć w sferze prywatności. Na razie nie ma zakazu myślenia religijnego, ale coraz częściej daje się do zrozumienia, że ujawnianie takiego myślenia może nieść z sobą określone skutki. Na ludzi, którzy ufając deklarowanej wolności mają odwagę swobodnie mówić, co myślą i jakimi zasadami kierują się w życiu, nakłada się w życiu publicznym ograniczenia – właśnie w imię wolności. I nie chodzi tylko o życie polityczne. Także w życiu towarzyskim. I oczywiście także w Polsce. Coraz powszechniej głosi się pogląd, że po prostu nie wypada publicznie mówić o spowiedzi, święceniu niedzieli, nierozerwalności małżeństwa czy poszanowaniu życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

>> tekst pochodzi z książki „Być ludźmi”

Poprzednia

O lęku

Następna

Polecam // cz.7

1 komentarz

  1. piotr

    Udawane chrześcijaństwo, udawana wiara … udawana wolność. Akceptacja pewnych prawd wiary przez katolików jest powszechne i mnie to denerwuję. Nie mogę wierzyć w Boga, który jest miłością a jednocześnie zabijać dzieci!!!

Dodaj komentarz

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl