Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Dzień święty

Poprzednia

Czy potwierdzam wiarę swoim życiem?

Następna

Ataki na abpa Jędraszewskiego uważam za kolejne akcje przeciwko krakowskim Pasterzom…

1 komentarz

  1. Alicja

    no to muszę zacząć od siebie i przestać pracować w niedzielę (nad tym, czego nie zdążyłam w tygodniu albo co mi się wydaje, że nadrobię na przyszłość). Wiem, że w psalmie jest „O wy, co chlebem nędzy swej żyjecie spiesząc do pracy jak tylko spoczniecie… Jeżeli Pańskiej nie macie pomocy, na nic się przyda wstawać o północy…” A jednak i tak zarywam regularnie każdy dzień wolny, także świąteczny…. Brak ufności? Brak dyscypliny? Niezorganizowanie? A może po prostu – brak miłości: do siebie, do bliskich, do Boga…

Dodaj komentarz

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl