Smuci mnie pościg za źle rozumianym pięknem. Dziś musimy rozebrać się do rosołu, by udowodnić swoją atrakcyjność. Na szczęście gusta mamy różne, nie wszyscy lubią patrzeć na bardzo szczupłe modelki, nie każdy chce się wpatrywać w muskularnych panów bez koszulek. Presję związaną z promowaniem młodości i podkolorowanym pięknem świetnie widać w Internecie. „Piękne pupy”, grzmi napis na jednym z portali. Okazuje się, że użytkownik, który trafi na tę stronę, musi wybrać spośród kilkunastu pup najładniejszą. Dokonując wyboru, głosuje, która pupa pojedzie na wycieczkę zagraniczną. Nieważny jest człowiek, kobieta, wszystko odbywa się na poziomie pupy. To strasznie głupie. I niegodne. Dawniej wypinanie pośladków było po prostu obraźliwe. Zmieniły się zwyczaje, cały czas przesuwana jest granica tego, co wolno pokazać. Można być mniej „wystawnym” i żyć.

>> tekst pochodzi z książki„Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha”

Bonus, czyli ciekawe linki: