Bardzo trudno jest zrozumieć do końca wyroki Boże. Dlaczego czasem zdarzają się cuda spektakularne, wprost nieoczekiwane, a niekiedy proszących spotyka zawód? Może już na tej ziemi poznamy sens Bożych zrządzeń, a jeśli nie, to warto dobrze żyć, by po tamtej stronie dowiedzieć się, dlaczego w tym wypadku Miłość Boga przybrała taki właśnie kształt. W tej chwili zakryty jest przed naszymi oczyma sens takiego cierpienia. Nie jest łatwo pogodzić bezgraniczne zaufanie Bogu z Jego Wolą, kiedy działa ona wbrew naszym oczekiwaniom. To jest też próba i tajemnica wiary.

Inną próbą są też braki członków Kościoła, nagłaśniane bezlitośnie przez media, które niekiedy sięgają nawet do kłamstw, byle zniszczyć wizerunek Kościoła. Dlatego tak ważne jest świadectwo każdego z nas. Głębsze poznanie Chrystusa i Jego Misji jest nam potrzebne, by nasz osobisty stosunek do Niego stał się bardziej autentyczny. Bo na jakiej innej drodze możemy próbować spełnić wezwanie bł. Jana Pawła II: „Nie trzeba się lękać świętości”? Bo tylko świętość członków Kościoła przymnoży mu wiarygodności. Strasznie banalnie to brzmi, ale tak jest.

Bliskie już Święto Objawienia Pańskiego niech będzie okazją do refleksji, czy za wzorem Mędrców mimo trudności przychodzimy do Chrystusa, co dajemy Mu w darze i czy rzeczywiście uważamy Go za Pana i Przyjaciela, któremu warto oddać wszystko ze samym sobą…

// fragment z książki Bloger dusz (część 1)