Stoimy przed wielką tajemnicą śmierci. Ktoś powiedział ze smętnawą nadzieją: „Doświadczenie uczy, że umierają inni. Wierzmy doświadczeniu”. Kiedyś tymi INNYMI staniemy się i my, jako kolejna ilustracja przytoczonego powiedzenia dla tych, którzy pozostaną.

Chciałbym sięgnąć do jednej z myśli wczorajszego kazania, które wygłosił na cmentarzu nasz Ojciec Przeor. Przypomniał on mianowicie nam, stojącym nad grobami, prawdę, że my jesteśmy dziedzicami spuścizny, którą nam nasi zmarli przodkowie zostawili. Uderzyło mnie to, że znakiem tego dziedzictwa są najpierw setki Krzyży na grobach. Nasi Zmarli jak żyli tak żyli, ale spoczywają w cieniu, (czy raczej w blasku!) Krzyża, znaku miłosierdzia i zbawienia. Jakąż refleksję powinniśmy podjąć indywidualnie i jako Naród, dla którego Krzyż był spoiwem, a dzisiaj często jest znakiem podziału i zgorszenia. Jest nawet znieważany i nawet usuwany, jak za czasów hitleryzmu i komunizmu…

// fragment z książki Bloger dusz (część 1)