Sprawa jest bezdyskusyjna:
Jeśli ktoś odmówił choćby jednemu Żydowi pomocy, której mógłby udzielić,
jeśli ktoś doniósł choćby na jednego Żyda Niemcom,
jeśli ktoś zabił choćby jednego Żyda,
czyn taki godzien jest najwyższego potępienia, także jeśli sprawca jest Polakiem.

I konsekwentnie:
jeśli ktoś przyczynił się do wywózki choćby jednego Polaka do ZSRR,
jeśli ktoś przyczynił się do aresztowania przez Gestapo czy NKWD choćby jednego Polaka,
jeśli ktoś zastrzelił choćby jednego Polaka w Katyniu,
jeśli ktoś wydał wyrok, zwłaszcza wyrok śmierci, na choćby jednego Polaka w katowniach UB i NKWD
jeśli ktoś zamordował choćby jednego Polaka, więzionego przez władze komunistyczne,
sprawca tego zasługuje na najwyższe potępienie, choćby był Żydem.
Zgadzamy się?