Trzeba nam bardzo pilnować swojego języka. Bardzo nas boli, gdy słyszymy, że czy to w Kościele, czy w parlamencie ludzie zwyczajnie nawzajem się opluwają, obrzucają się ordynarnymi wyzwiskami, które słyszymy tu i tam. Kiedyś było hasło: „Zachowuj się parlamentarnie” – wiadomo było, o co chodzi. Dzisiaj, broń Boże, nie zachowujmy się parlamentarnie! Oczywiście, nie uogólniajmy. Kiedyś zdarzyło mi się podczas jednych rekolekcji nieco ostrzej powiedzieć to i owo na temat różnych awantur i sprzeczek, po konferencji podeszła do mnie jedna osoba i powiedziała: „Proszę ojca, rozumiem, jak to widać na zewnątrz, ale u nas jest naprawdę wielu porządnych ludzi, naprawdę duża część solidnie pracuje i stara się, naprawdę unikamy złych wypowiedzi”. Tego jednak nie widać na zewnątrz, natomiast wygłupy widać jak najbardziej. Media wychwycą przede wszystkim te ostatnie.

>> tekst pochodzi z książki „Módl się i pracuj. Nie bądź smutny”