Tak sobie myślę, że wszyscy którzy widzą tylko Kościół obłudników, rozpustników, zdzierców, pewniaków itp., mają bardzo ograniczone spojrzenie. Nie widzą Kościoła Świętych i mistyków, wspaniałych wychowawców i naukowców, Kościoła Męczenników i ludzi poświęcających się aż do końca dla biednych i wyrzuconych za nawias.

Módlmy się za takich niedowidzących. Chyba oni też kiedyś zatęsknią za tym, by ujrzeć dobro tam, gdzie dotychczas widzieli same tylko różnorakie zło. Pamiętajmy, Pan Bóg ich kocha. Chcą czy nie chcą, mają duszę nieśmiertelną i są przeznaczeni, jak my – do zbawienia.

// fragment z książki Bloger dusz (część 1)