Cześć, którą oddajemy Maryi, jest jakby podsumowaniem czci, jaką kobieta doznaje w Kościele. Nasi przeciwnicy zarzucają nam, że kobiety są przez Kościół upośledzone, choćby dlatego, że nie mogą być kapłanami. Odpowiadamy, że kobieta może urodzić przyszłego kapłana, biskupa, a nawet papieża, co się, jak dotąd, żadnemu mężczyźnie nie udało. Oczywiście, kobieta przez wieki była i jest niedoceniana i nieszanowana, ale wiemy to z codziennego doświadczenia, że dzieje się tak i poza Kościołem i to może jeszcze gorzej. Gdy zaś otworzymy Biblię, zobaczymy cały szereg wielkich. świętych kobiet. Kto z nas wie coś o Deborze, Esterze, Judycie, czy matce synów machabejskich? A w Nowym Testamencie? Wszystkie święte kobiety, że wymienię choćby parę, pochodzących z Polski: św. Jadwiga Śląska, Jadwiga Królowa, Kinga, Urszula Ledóchowska, Aniela Salawa, Faustyna i wiele innych. To osoby nie tylko święte, oddane całkowicie Bogu, ale dzielne i wybitnie zasłużone w życiu społecznym, gospodarczym, a nawet politycznym.

Niech więc oddawanie czci Maryi w miesiącu maju przypomni nam o godności kobiety, niech to będzie taki miesiąc kobiet. Ale i kobiety niech swoim zachowaniem i postawą zasłużą na szacunek i poważanie, które im się zawsze należy. Maryjo, wzorze wszystkich kobiet, daj szczególnie w tym miesiącu moc wszystkim kobietom, by były prawdziwymi kobietami i… żeby mężczyźni umieli to przyjąć i uszanować.

>> więcej felietonów znajdziecie w książce „Przestań narzekać, zacznij żyć” (część 1 i 2) // fot. Robert Krawczyk