Jak wielu ludzi jeszcze i dzisiaj nie wierzy w życie wieczne. Rozmówcy Jezusa mieli rozmaite zdania na ten temat. Tym niemniej wyraźne stwierdzenie, że ktoś będzie żył na wieki, nie trafiało im do przekonania. Powoływali się przy tym na wielkie postacie Izraela, które zeszły z tego świata. A kiedy Jezus powiedział o sobie Ja JESTEM, to w gruncie rzeczy stwierdził, że jest Tym samym, co objawiający się pod Synajem Bóg. Trzeba było wtedy paść na twarz, a oni chwycili za kamienie. Ot, postawa człowieka. Nasze świadectwo powinno być wyraźne i przekonywujące, żeby ci, którzy nie zobaczą Chrystusa, nie usłyszą Jego słów, byli zmuszeni do głębszej refleksji. Może nawet wejdą na drogę wiary przez kontakt z Chrystusem, który jest w nas…

>> tekst pochodzi z książki „Radość ewangeliczna”