Trzej królowie, a właściwie Mędrcy – Magowie gdzieś z Mezopotamii czy Babilonii, gdzie z zapałem zajmowano się gwiazdami; szukano w nich prawdy o rzeczywistości i o Wszechświecie, jaki by tam nie był wtedy postrzegany. Jest ich tajemnicą, jak wśród mnogości gwiazd dostrzegli tę jedną, Gwiazdę Wielkiego Króla i „na pewniak” poszli za nią. I choć u celu znaleźli ubogich rodziców z wyrośniętym trochę Chłopcem w wynajętym mieszkaniu – to już nie była szopka, uwierzyli, oddali hołd i złożyli dary. Chyba tego wszystkiego nie żałowali. A my, współcześni poganie – bo w każdym z nas jest coś z poganina – potrafimy wśród błyskotek, światełek i świateł tego świata dostrzec światło, Gwiazdę Wielkiego Króla i konsekwentnie iść za nią przez życie? Nie rezygnujmy. Nie będziemy żałowali.