Choć już tydzień po Świętach, wciąż jestem pod wrażeniem Wielkiej Soboty, kiedy to w Krakowie na Rynku Głównym przed Bazyliką Mariacką odbyło się tradycyjne już święcenie pokarmów. Przy pięknej pogodzie brało w nim udział setki, jeśli nie tysiące ludzi. Najwyższe władze miejskie i kościelne. Wspaniała atmosfera. Rozmawiałem chyba z dziesiątkami uczestników. Cały Kraków był zresztą pełen mężczyzn, kobiet i dzieci z koszyczkami ze święconką w rękach. Mówi się, że święconka, to jest ósmy sakrament, w który wierzą nawet obojętni religijnie.

Wspominam też pobyt w kulturalnym uniwersyteckim Lublinie i prowincjonalnej a inteligentnej Łomży, gdzie miałem miłe spotkanie autorskie w Miejskiej Bibliotece. Większość moich Rozmówców śledzi nasz facebook, a wszyscy aprobowali moją postawę w mediach. Zadałem sobie jeszcze trud i spotkałem się z dziesiątkami ludzi komentujących FB. No cóż, każdy czyta to, co chce przeczytać. Dla mnie nauczka, by pisać wprost łopatologicznie, nie dając podstaw do błędnych interpretacji. Problem „islam-chrześcijaństwo” został tak dogłębnie i wszechstronnie omówiony, że nie mam na razie nic do dodania. Wyrażam tylko radość, że wiele organizacji muzułmańskich potępiło zamachy na Sri Lance i wyraziło współczucie „braciom chrześcijanom”.

Życzę Wszystkim trwania w wiosenno-wielkanocnej radości.