Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Strona 3 z 103

Doskonałość jest na końcu

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus,
Każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

Podobno najbardziej irytują nas te wady bliźnich, z którymi nie możemy sobie sami poradzić. Duch Święty uczy nas, jak patrzeć na to, że są razem i chwast i pszenica. Cierpliwości. Doskonałość jest na końcu. Niekiedy trzeba przetrwać aż do czasu żniwa. Niekiedy delikatnie a stanowczo interweniować. A najważniejsze: nie być siewcami chwastu. W sobie i w innych…

Ofensywa ideologii gender

Zatrważające przykłady realizacji ideologii gender w Polsce. Celem ataku tej ideologii jest każdy z nas również nasze dzieci i wnuki. Oglądaj i nie daj się zaskoczyć…

Jezus podniósł poprzeczkę…

Daję wam przykazanie nowe,
abyście się wzajemne miłowali,
Jak Ja was umiłowałem

Nawet dobrego człowieka niekiedy nie jest łatwo kochać, jak siebie samego. Dlatego Jezus podniósł poprzeczkę: Miłuj, jak JA umiłowałem, a wtedy miłość, którą masz w sercu, poradzi sobie z każdym, nawet z tym nieprzyjaznym.

Grzech

Msza mojej młodości

Tak, niedawno w Tyńcu jakiś ksiądz z grupą odprawiał Mszę według rytu trydenckiego. Gdyby przełożony zlecił mi odprawienie „Mszy mojej młodości” w Tyńcu lub poza klasztorem, nie sprawiało by mi to żadnych problemów ani technicznych ani duchowych. Już w siódmej klasie ówczesnej szkoły powszechnej umiałem na pamięć wszystkie części stałe Mszy świętej. Msza, do której służyłem nieraz i sześć razy jednego dnia – nie było wtedy koncelebry, kształtowała moją pobożność i moja wiarę. Ideałem było wtedy wykonać jak najdokładniej, to co było napisane w rubrykach – czerwonym kolorem. Nie było miejsca na improwizację. Natomiast wciąż można było pogłębiać pobożność według schematu: Zgromadzenie ludzi pod przewodnictwem kapłana na Ucztę ofiarną; (Ofiara była i jest zawsze podkreślana) uznanie swojej niegodności, posilenie się słowem Bożym, złożenie darów ofiarnych, Przeistoczenie, Komunia wiernych pojednanych ze sobą i rozesłanie wiernych z błogosławieństwem. A sposób realizowania nakazu Chrystusa był różny. Wiedzieliśmy, że był ryt dominikański, mediolański, grecko-katolicki, syro-malabarski i inne jeszcze. Wierni szli tam, dokąd wiodła ich tradycja regionalna czy rodzinna, gdzie najwięcej korzystali dla pobożności indywidualnej i zbiorowej. I tak pozostało do dzisiaj bez względu na obrządek. A najważniejszą jest miłość, zwłaszcza w liturgii. Wszelkie zacietrzewienie i narzucanie swojego zdania za wszelką cenę jest niegodne chrześcijanina. Oczywiście, że ważne jest posłuszeństwo aktualnej władzy kościelnej, nie zamykające miejsca dla kulturalnej dyskusji. Tak liturgia przez Ucztę Ofiarną Jezusa i Kościoła kształtowała i kształtuje moją wiarę.

Strona 3 z 103

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl