Klasycznym powiedzeniem Ojca Świętego Jana Pawła II jest: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. To jest jakieś echo tego, co Bóg powiedział w raju, że masz tę ziemię uprawiać, że wszystkie zwierzęta, rośliny będą tobie poddane. Będziesz panował nad nimi, będziesz z nich korzystał. Po potopie jest nawet mowa, że niektóre będą dla ciebie na pokarm. Powoływanie się na przykazanie „nie zabijaj” jest wybiórczym, jeśli chodzi o wegetarianizm. Dlatego, że jak się patrzy na całą naukę, to jednak Bóg uznał, że pewne byty żywe są podporządkowane innym bytom żywym i można je spożywać pod określonymi warunkami. Ale tu chodzi nie tylko o spożywanie zwierząt, ich mięsa, ale o coś większego. Widzimy, że człowiek, który dostał ziemię w dzierżawę od Pana Boga, jakby zapomniał, że jest użytkownikiem, ale wydaje mu się, że jest właścicielem, i to właścicielem tak absolutnym, jak dawni właściciele niewolników, byli panowie, którzy mogli ich zabić nawet za cenę pozbycia się bardzo cennej siły roboczej i potem może żałować poniewczasie. Jeśli ziemia zamiast służyć nam, staje się elementem do wykorzystania na doraźne cele, w myśl tego powiedzenia w języku francuskim: aprés nous le delige – po nas choćby potop, byleby nam w tej chwili było dobrze. Byle nasza wieś spokojna, byle nasza wieś wesoła. I nawet, jeśli woda będzie w miejskich rurach, to może wyschnąć źródło w górach. Wielu ludzi na ten temat mówiło w rozmaity sposób.

// fragment książki Ojca Leona myśli na dobry dzień