Jeszcze słowo o Mszy św. Ktoś napisał o Mszy trydenckiej: „We Mszy Trydenckiej mało kto już korzysta z mszalików, bo każdy rozumie”. Byłbym szczęśliwy, jeśli tak wzrosła wśród uczestników znajomość łaciny. A osobiście wydaje mi się, że i w języku polskim i łacińskim schylamy głowę przed wielką Tajemnicą Wiary, a posługiwanie się mszalikiem, czy jakimś komentarzem pomaga nam przynajmniej w pewnym stopniu wejść w Misterium.

Poza tym – Liturgia dopuszcza w pewnych momentach, by kapłan odezwał się takimi lub PODOBNYMI słowami. I właśnie jest miejsce na krótki komentarz przed Prefacją.

I jeszcze. Protestuję przeciw sformułowaniu, że brałem udział w nagonce na nauczycieli. Pisałem prawdę. A jeśli niektórzy nauczyciele z przypadku, którzy zahaczyli się o szkołę tylko, by zarobić parę groszy, mają pretensje do kogokolwiek, to trudno. Znajoma nauczycielka powiedziała mi: „Kocham dzieci. I jeśli nawet dostanę jeszcze 1000 zł, nie będę ich bardziej kochała”. Więcej takich!

/ Fot. Robert Krawczyk /