Spotykamy się ostatnio z katastroficznymi przepowiedniami. Ma być dramatycznie sroga zima (począwszy od listopada, który był zupełnie przyzwoity aż do ostatnich dni kalendarzowej jesieni). Zobaczymy, co będzie, gdy za parę dni rozpocznie się ta kalendarzowa… Ale to ma być już, teraz, w najbliższych dniach! Przeżyliśmy wiele podobnych strachów, Teraz też przyjmujemy takie wróżby z dystansem. Ale jednocześnie – nie wiadomo, kiedy i gdzie znowu zatrzęsie się ziemia i pochłonie wiele ofiar, który bulgocący wulkan strzeli ogniem i lawą na bliższą i dalszą okolicę, gdzie się pojawi monstrualny huragan, pożar, czy tez powódź. Nie wiemy. Dlatego czuwajmy.
I módlmy się.