Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Przygotujmy się…

Wielki Post przypomina ten czas, kiedy to w początkach chrześcijaństwa katechumeni przygotowywali się do wyznania wiary i przyjęcia chrztu na Wielkanoc. My też chcemy przygotować się do radosnego Święta Zmartwychwstania Pańskiego. W perspektywie Zmartwychwstania zaufajmy Bogu – złóżmy w Nim swą ufność w zwycięstwo nad pokusami. Mamy uznać, że On jest nade wszystko, że On panuje nad wszystkim, cokolwiek istnieje. Że my i wszystko, co nasze, jest Jego.

Strasznie to trąci dewocją i klerykalizmem, ale to jest prawda. Bez tego nie istnielibyśmy. Ci, którzy wierzą i którzy nie wierzą. A jaki znak będzie z naszej strony, że uznajemy Jego panowanie? Izraelici oddawali płody, pierwociny płodów ziemi. A my? Wszystko jest Boże. Część z tego trzeba oddać. Może ze swego czasu, może z tego, co posiadamy? Np. wsparcie jakiejś sensownej akcji, gdzie na pewno pieniądze nie będą zmarnowane. Opanowanie siebie w jakiejkolwiek dziedzinie. To też będzie okazaniem miłości Bogu, a pośrednio i człowiekowi. Bo o miłość przede wszystkim chodzi.

>> tekst pochodzi z książki „Ojca Leona myśli na dobry dzień”

Poprzednia

Prezent dla każdego :)

Następna

Lech Wałęsa okazał jakąś wielką siłę…

1 komentarz

  1. Paweł

    Bo o miłość przede wszystkim chodzi.

Dodaj komentarz

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl