Od razu uzupełnienia (na zdjęciu w rozmowie z przeciwnikiem ideologicznym, wspaniałym człowiekiem):

1. Nikogo nie nazywałem idiotą. Raz kiedyś na blogu użyłem tego słowa jako diagnozy z dziedziny psychiatrii i zastrzegłem, że mogę się mylić.

2. Posty dotyczące Szymona Hołowni przedstawiają go w takim świetle, że nie wiem, czy słowa mądry i wspaniały mają nadal sens. Ale sąd zawieszam, bo jeszcze z Szymonem nie rozmawiałem.

3. Znów bzdury, albo brak inteligencji. Nigdzie nie straszyłem prokuratorem strajkujących nauczycieli, ale za karygodne uważam i nadal uniemożliwienie uczniom egzaminów. By ich ratować, trzeba się uciekać do środków zastępczych nie zawsze wysokiej jakości.

4. Wyjaśniam brak podtekstów w sprawie samochodów. To znaczy ani ironia, ani wymawianie. Raczej radość, że mimo małych wynagrodzeń, jakoś sobie to narzędzie pracy sprawili. A jakie marki samochodów? To rzeczywiście można w ramach godziwej rozrywki porównać z markami księżych samochodów… nie? Tylko ostrożnie, żeby się nie naciąć. Chciałem kiedyś złapać biskupa na gorącym uczynku – wiadomo panowie – zapytałem właśnie o samochód biskupa. Szofer powiedział mi – tak 70-80-tysięcy. A znajoma średnia bizneswoman wiozła mnie kiedyś autem za 230 tys. A nuż trafimy na księdza, który nie przesadza z marką, a to co ma, służy mu naprawdę do jego pracy duszpasterskiej? Ostrożnie z uogólnianiem.

5. Ucieszyłem się, że jeden z dyskutantów stwierdził, że nie chce obalać rządu. Więcej takich! Rząd może być obalony w ramach wolnych wyborów… Jeszcze trochę cierpliwości. Ale, ale, poczytajcie, ile placówek już zawiesza strajk lub rezygnuje z niego, między innymi dlatego, bo nie chcą upolitycznienia.

6. Rozumiemy strajkujących, także jeśli ich nie popieramy, ale smutkiem napawa fakt, że gdzieś tam (znajdźcie, gdzie) jedyna niestrajkująca nauczycielka wylądowała w szpitalu z udarem. Doprowadziła ją do tego mowa… miłości? Całej reszty?

Raz jeszcze dziękuję za szczere wypowiedzi. A Pani, która straciła wiarę mówię, że słaba była ta wiara, jeśli przez jednego głupiego (wszak wielu tak sądzi!) Leona, gdzieś się straciła. Niech Duch Święty pozwoli wrócić do kochającego JEZUSA.

DZIĘKUJĘ, ŻE DIALOG trwa…