Jacek Zelek: Przywiązanie do zwierząt „uczłowiecza”.

Leon Knabit OSB: To prawda… ileż to przypadków kiedy wierny pies/kotek odchodzi z tego świata, cała rodzina przy nim czuwa, traktuje go jako członka rodziny, wręcz powiedziałbym jak drugiego człowieka, który nieraz więcej rozumie niż się ludziom wydaje.

Wąż boa też nie jest obcy Ojcu?

Jakiś czas temu miałem okazję węża boa trzymać na ręce. Bardzo miły, szczególnie zachwyciła mnie delikatność jego „skóry”. Przekornie jednej Pani chciałem odpowiedzieć: „Skóra węża jest dużo milsza od Pani skóry”, ale nie chciałem ryzykować.


Fragment z książki „Nikt nie jest byle jaki”

fot. Robert Krawczyk