To trzeba tak wyraźnie sobie i innym powiedzieć, czy jestem za życiem, czy przeciw życiu. Święty Jan mówi o Jezusie: W Nim było życie (J 1,4). A więc ja, wyznawca Chrystusa: Otaczam troską życie nienarodzone, które jest jeszcze w łonie matki.

Szanuję życie człowieka starszego, wiedząc, że eutanazja nie jest rozwiązaniem nieuleczalnej choroby i starczego cierpienia.

Dbam o życie, które trwa między urodzeniem i śmiercią. A więc troszczę się o zdrowie swoje i drugiego człowieka. Nie narażam się lekkomyślnie, nie używam alkoholu, papierosów czy narkotyków, wiedząc, że szkodzi to także otoczeniu.

Wiem, że stan łaski we własnym życiu i w życiu bliźniego, umacniany przez przyjmowanie sakramentów, świadczy o jakości mojego życia duchowego.

Rośliny i zwierzęta oraz cały świat, w którym żyję wraz z innymi, jest mi dany, by go szanować i strzec zgodnie z wolą Boga.

Jestem odpowiedzialny za to, by wiek XXI był wiekiem cywilizacji życia, a nie cywilizacji śmierci.

>> tekst pochodzi z książki „Przestań narzekać, zacznij żyć (część 1)”