Wyobraźmy sobie, że rzeczywiście rozpadło się w proch dzieło Boże. Przecież Bóg przy stwarzaniu powiedział, że wszystko było dobre – „I widział Bóg, że było dobre” (zob. Rdz 1), a teraz mówi się, że wszystko jest złe i ty człowieku musisz sobie dobro sam kupić. Sam musisz to dobro znaleźć, wyprodukować i przeżyć te marne lata możliwie z jak największą ilością przyjemności. To jest straszne kłamstwo i mści się okrutnie, bo zmierza – w duchu, jak szatan, odwieczny kłamca, zaproponował – do zniszczenia świata, do zniszczenia ludzkości.

// fragment z książki Świętość zaczyna się zwyczajnie… od uśmiechu!