Ojca Leona myśli na dobry dzień

Świętość zaczyna się zwyczajnie. Od uśmiechu :)

Kategoria: Myśli Ojca Leona (Strona 1 z 115)

Lepiej jest cierpieć, czyniąc dobrze, niż czyniąc źle

Słowo „KATOLIK” w odbiorze ogólnospołecznym i za komuny i dzisiaj brzmi nieciekawie. Kojarzy się wszystkim z wadami i błędami ludzi wierzących, które się chętnie publikuje i jeszcze wyolbrzymia. Nie byłoby tak źle, gdyby każdy katolik chciał rzeczywiście żyć według zasad swojej wiary. Byłby zawsze wzorowym mężem i ojcem, dobrym sąsiadem, wszędzie dobrym pracownikiem i sprawiedliwym szefem, szanującym każdego człowieka, żyjącym w prawdzie, nie używającym wulgarnych słów i wyzwisk. Starczy? Taki zresztą byłby chyba też prześladowanym, jeśli nie zabitym. Ale lepiej jest cierpieć, czyniąc dobrze, niż czyniąc źle. Katolicy, bierzmy się za poprawianie naszej marki!

W imię wolności…

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego

W imię wolności, a przecież jak bardzo ogranicza się dzisiaj wolność człowieka. Jednak nie do końca. Bo w każdej sytuacji można wybierać między dobrem a złem. Prawdziwa mądrość wybiera zawsze dobro, na które wskazuje Mądrość Przedwieczna, nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus. Stawia On nam wysokie wymagania, ale i udziela wszelkiej pomocy, byśmy im sprostali. Panie Jezu, daj nam światło, byśmy zawsze wiedzieli, jakie dobro mamy wybrać i siłę, byśmy dobrego wyboru mogli dokonać.

Męstwo

„Brak męstwa jest dla biskupa początkiem klęski” – pisał Prymas Tysiąclecia w Komańczy na parę tygodni przed swoim uwolnieniem. Czy tylko dla biskupa? A przeciętny świecki katolik? A Kościół jako całość? Prymasowi męstwa w wierze nie brakowało. Przetrwał lata pozbawienia wolności, rozliczył się bez taryfy ulgowej sam ze sobą, kontynuował swą misję aż do śmierci, w sposób, który pozwala go dzisiaj wynieść na ołtarze. A czego brakuje Kościołowi w Polsce? Wiary? Męstwa! 200.000 na orszaku Trzech Króli i jedna trzecia rozwiedzionych małżeństw. Milion na Różańcu bez granic i puściejące seminaria oraz nowicjaty. Do tego dwie trzecie katolików nie chodzących w niedziele do kościoła i niemrawy opór wobec zachodnich metod wychowania dzieci i rozbijana rodziny, wbrew naszym ustaleniom prawnym. Coś tu nie gra. Nie dziwmy się, kiedy kolejne klęski nadejdą.

Za łaską Ducha Świętego…

Światło na oświecenie pogan
I chwała ludu Twego Izraela

Za łaską Ducha Świętego starzec Symeon rozpoznał w Niemowlęciu Zbawiciela świata. Ten sam Duch Święty uzdolnił i mnie w Chrzcie świętym, bym rozpoznawał Jezusa, Zbawiciela i Brata, w Eucharystii, w Słowie Bożym i w duszy każdego człowieka, zwłaszcza niemowlaka, w którego oczach odbija się niebo. Czy pamiętam o tym, zwłaszcza kiedy pogrążam się w mroku grzechu, a wiara słabnie, przytłoczona cierpieniem lub niezwyczajną pomyślnością?

Każde cierpienie może nabrać sensu…

Na ogół gdy cierpienie staje się bardzo dotkliwe, człowiek myśli tylko o tym, żeby ono się wreszcie skończyło. Ksiądz Józef Tischner, kiedy już bardzo cierpiał i nie mógł mówić, miał napisać na kartce: „nie uszlachetnia”. I tu dochodzi do głosu czynnik religijny. Każde cierpienie może nabrać sensu, jeśli się patrzy nań w perspektywie Krzyża. Nigdy nie miałem jakiś bardzo wielkich trudności w wierze, ale kiedy coś mi się czasem poplącze, czegoś nie potrafię sobie wyjaśnić, wtedy patrzę na krzyż i mówię tak: do końca tego nie rozumiem, ale skoro jest krzyż, to wiem, że wszystkie cierpienia w nim znajdą swoje rozwiązanie. W postaci Jezusa odnajdujemy pogodę ducha, moc, zwycięstwo, triumfy, ale nie tylko to… Powiedział też przecież: Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien (Mt 10,38). Pozostaje wielką tajemnicą, dlaczego grzech trzeba odkupić cierpieniem. Dlaczego oderwanie się od woli Bożej przyniosło cierpienie. Czy Pan Bóg nie mógł tego załatwić w inny sposób?

Fragment książki „…jakby Boga nie było”

Strona 1 z 115

Wszystkie prawa zastrzeżone & Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC // strona wspierana przez jzelek.pl