Człowiek, który daje się nabrać na zło, sławę, przyjemności, rozrywki i tak dalej, jednocześnie na dnie duszy ma prawdziwą skłonność do tego, żeby kogoś kochać i być kochanym. I dlatego można powiedzieć w cudzysłowie: „Człowiek zawsze da się nabrać na miłość”. Na ziemi ona może być bardzo wypaczona przez chciwość pieniędzy, miłość do swojego ja, pragnienie stanowiska, władzy i tak dalej.

/ Fragment książki Ojca Leona myśli na dobry dzień /