Tam, gdzie jest dobry kapłan, o wiele trudniej jest o sekularyzm, o antyklerykalizm, po prostu dobry ksiądz to jest, bez paternalizmu, naprawdę dobry Kościół.

Tak bardzo trzeba tworzyć te małe przestrzenie życzliwości i dobra, bo im ich więcej, tym łatwiej sobie poradzić z wielkimi przestrzeniami zła.

Czy będę zrzędził, narzekał, utrudniał życie drugiemu, czy może właśnie coś dam drugiemu w radości?