Zabiorę się i pójdę do mego ojca i powiem: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i względem ciebie”

Od dzieciństwa znam tę przypowieść. Nieraz się z synem marnotrawnym utożsamiam. Nie zawsze jednak wierzę, że Ojciec jest miłosierny, że mogę śmiało wstać i pójść do Niego. Oto teraz czas stosowny. Wstanę i pójdę. Pojednam się z Bogiem.