Byłem bardzo zbudowany, kiedy przed wielu laty nie żyjący już ks. Mieczysław Maliński publikował swoje teksty nie tylko w czasopismach katolickich. I oto sam doczekałem się tego, że Dziennik Polski zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy nie mógłbym raz w tygodniu podzielić się z Czytelnikami swoimi przemyśleniami. Zgodziłem się z radością, a rzecz poparli i Przełożeni, bo jakżeby inaczej, i oto oddajemy w ręce Czytelników zbiór tekstów, które od kilku lat ukazują się w naszej gazecie. Tysiącletni prawie Tyniec znajduje się granicach Krakowa już niema od pół wieku. Problemy Miasta i jego Mieszkańców są nam bliskie, choć nie wszystkie nas jednakowo dotykają. Na przykład nie ma u nas smogu, a ogrzewamy i palimy ekologicznie. Solidaryzujemy się wszakże z tym, co się dzieje wokół nas i chcemy służyć Miastu pokorną pomocą w ukazywaniu, a może i wskazaniu na możność rozwiązywania aktualnych problemów. Sprawy Krakowa i nie tylko, widziane są z Tyńca z pewnej perspektywy i może łatwiej jest o obiektywizm, choć piszący jest mnichem, co z góry określa jego pozycję. Czterdzieści lat temu św. Jan Paweł II mówił o Krakowie, „w którym każdy kamień i każda cegła jest mi droga”. Łączymy się z tym wyznaniem wszyscy Krakowianie i urodzeni i przybysze. To jest nasze kochane Miasto. Mimo smoka i mimo smogu…