Pan moim światłem i zbawieniem moim.

Wielkie miasto „by night” – w nocy. Ile kolorowych świateł coś wskazujących, coś obiecujących. Można się zgubić, albo wybrać światło nie najwłaściwsze. No i cały świat! Z mnóstwem świateł, wśród których jest i to – uwaga! które świeci nawet w ciemnościach, a ciemności go nie ogarniają. Czy umiem je odnaleźć? Albo zaufać mu, gdy wszystkie światła zgasną?

To jest Syn mój miły…